Jesteś tutaj: aptekagrand.pl > Dieta pana Andrzeja > Dieta pana Andrzeja – dzień 8

Dieta pana Andrzeja – dzień 8

Siódmy dzień naszej diety to znów wykorzystywanie mięsa do poszczególnych posiłków. Dieta pana Andrzeja – dzień 8 Na sam początek rozpoczynamy pożywnym śniadaniem. Dlatego przygotowujemy sobie kanapki z wędliną. Najlepiej wykorzystać do nich chleb słonecznikowy. Do tego oczywiście smarujemy go bardzo cienką warstwą masła, albo roślinnej margaryny. Następnie wybieramy odpowiednią wędlinę. Osobiście odradzam ciemne mięso, bowiem jest ono dość ciężkostrawne. Dlatego najlepiej skupić się na jakiejś pieczeni z indyka albo kurczaka. Jest to mięso lekkie, zawiera dużo białka i będzie idealnie pasować do naszego śniadanie. Takich kanapeczek można zrobić sobie ze cztery, pod warunkiem, że chleb nie ma zbyt dużych kromek. Do takich kanapek można bez problemu dodać jakieś warzywa. Najlepszy będzie pomidor i ogórek zielony, można również dodać sałatę zieloną. Następnie należy dobrać napój. Skoro posiłek jest raczej suchy i na zimno, to dobrze jest przygotować sobie czerwoną herbatę.

Na obiad również wybieramy mięso. W tym dniu polecałbym z całym przekonaniem królika. Dlaczego akurat takie mięso? Jest ono bardzo dobre, lekkie i zawiera bardzo dużo minerałów i składników odżywczych. Wiadomo jednak powszechnie, że mięso z królika ma zarówno swoich wiernych zwolenników jak i zdecydowanych przeciwników. Warto jednak dać szansę temu rodzajowi białego mięsa. Królika przygotowujemy gotując go. Dieta pana Andrzeja – dzień 8 Można go przygotować na dwa sposoby. Mięso z królika nakładamy osobno na talerz. Do tego dodajemy trzy ugotowane ziemniaki posypane koperkiem, oraz mizerię przygotowaną z ogórków zielonych i bardzo chudej śmietanki. Druga opcja to sporządzenie bulionu u wykonanie tzw. potrawki z królika, która jest o wiele lepsza jeśli chodzi o doświadczenia smakowe, jednak niestety jest nieco bardziej kaloryczna. Myślę jednak, że w ósmym dniu naszych zmagań można sobie pozwolić na coś takiego.

Kolacja musi być lekka i jak najmniej kaloryczna. Jednak znów warto wykorzystać jakiś wyrób mięsny. Polecam więc pasztecik cielęcy. Można go przygotować na kanapce. W ten sposób możemy zjeść około czterech kromek posmarowanych takim pasztecikiem. Inna opcja jest taka, że pieczemy taki pasztecik w cieście francuskim. Będzie to nieco bardziej kaloryczne, jednak w dalszym ciągu lekkie. Można zjeść wtedy dwa takie paszteciki w cieście francuskim. Do tego świetnie nada się woda mineralna, albo herbata zielona bez żadnych dodatków smakowych. Dieta pana Andrzeja – dzień 8 Oczywiście trzeba pamiętać o tym, aby nie jeść kolacji zbyt późno i by była ona spożywana o tej samej, regularnej porze.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.